24 marca 2014

weekend


Jejj! nareszcie piszę normalny post. Od napisania poprzedniego nie kulinarnego postu minął prawie tydzień! Sama w to nie wierzę. Staram się pisać w miarę moich możliwości. Chcę uniknąć komentarzy typu "zaniedbujesz swój blog! ".Ale lepiej późno niż wcale. Ten weekend nie różnił się niczym od poprzednich. Zgadza się- Jo nie ma co zrobić ze swoim życiem i gnije w domu.


W piątek zaraz po szkole pojechałam z mamą na przejażdżkę rowerami. Pogoda była piękna. Świeciło słońce, więc pojechałyśmy na krótki rękawek. Zapowiadało się na świetną przejażdżkę, ale niestety taka nie była. Zdążyłyśmy dojechać do sklepu po marmoladę do rogalików. Wyszłyśmy ze sklepu a tam co..? Wichura na dworze. Było nam strasznie zimno i chciałyśmy jak najszybciej pojechać do domu, ale wiatr odrobinę nas spowalniał. Gdy dotarłyśmy do domu zaczęłyśmy robić rogaliki. Wyszło ich ok. 70. Ale każdy wiedział, że po weekendzie nie zostanie nic. Tak się stało. 



Tak naprawdę cała sobota polegała na sprzątaniu domu i oglądaniu telewizji leżąc na łóżku. Obiad i kolacja były przepyszne ..



A niedziela.. no, jak niedziela. Wstałam wyjątkowo szybko bo po 8:00, aż sama się dziwię. Porobiłam zdjęcia, zmieniłam trochę design i jak zwykle rozmawiałam z Elizą. 
Muszę coś zrobić w następny weekend, bo nie mam o czym opowiadać. No bo co mam Wam pisać.? Przyszłam do domu, zjadłam obiad i odrobiłam lekcje. Założę się że nikt nie chciałby tego czytać. Teraz tylko cały tydzień od początku. Za tydzień we wtorek piszę testy szóstoklasisty. Został raptem tydzień , a jeszcze nie dawno było 21 dni. Po testach będę miała więcej czasu na blog a to oznacza więcej postów. :)
Dziękuję Wam bardzo za to że tak wile osób (ponad 190) przeczytało post o uzależnieniach i jest tam aż 34 kom. to naprawdę wiele dla mnie znaczy :*


23 marca 2014

podwieczorek


Hei
Ok muszę powiedzieć coś czego nigdy na moim blogu nikt by się nie spodziewał. Więc jak  stoisz to usiądź a jak siedzisz to wstać, ponieważ teraz pokaże wam.......przepisz na smaczny podwieczorek !!
Haha nigdy bym nie powiedziała, że kiedyś tknę kategorie kucharską no , ale proszę.


Więc tak do jedzenia przygotujemy boller czyli takie bułeczki na słodko i do pica koktail.
Więc tak do bułeczek potrzebujesz


 1 paczkę drożdży  (najlepiej w proszku)
  2 dl mleka
  4-5 łyżek margaryny
  4 łyżki cukru
  pół łyżki cynamonu
  5 i pół dl mąki


Do miski wsypujemy drożdże i mieszamy razem z mlekiem. Po kolei dodajemy margarynę (ale już roztopioną)  cukier i cynamon. Potem po część wsypujemy mąkę  i mieszamy. Jeśli będzie potrzeba więcej mąki po prostu wsyp bo ciasto ma być w formie stałej.

Wlewamy gorącej wody do kranu i tam wsadzamy miskę z ciastem na mniej więcej 10 min (można przekryć miskę ścierką.)
Później rozciągamy ciasto na długi ogon i kroimy na części (mniej więcej od 7-10 części .)  Kręcimy tak aby nabrały kształt bułek.  Potem używamy pędzelka i malujemy bułeczki wodą z wierzchu (jeśli nie masz pędzelka możesz po prostu nieco zamoczyć spód bułek w wodzie.)
Wsadzamy do piekarnika.
Ustawiamy na 240 stopni i zostawiamy na 5-7 minut.
Gotowe !



koktail wieloowocowy

Potrzebujesz:
 Paczki truskawek (mniej więcej szklanka)
 malin ( mniej niż pół szklanki)
 banana
  4 łyżki jogurtu o samu owoców leśnych
  4 łyżki jogurtu o smaku wanilii

Wszystko to wsadzamy do blendera i tam wszystko ładnie się miesza i gotowe, można jeszcze ozdobić owocami :)


 

Jak wam się podoba moja propozycja na podwieczorek? 

17 marca 2014

planowanie


heeei  heeei

Wczoraj zapisywałam różne pomysły na post, ale muszę sobie to jeszcze dokładniej zaplanować, ale z tego co na razie mam wnioskuję, że chcecie trochę więcej o modzie. Od razu mówię- znawcą mody to ja nie jestem. Nie mogę wam opowiedzieć  o trendach bo na prawdę nie podążam za tymi wszystkimi trendami. Kupuję to co mi się podoba, ale mogę zrobić post o ulubionych ciuchach, outfit vs outfit . Muszę jeszcze tylko poczekać aż moje niektóre ciuchy się wypiorą.
Planuję też posty o zdrowym trybie życia, trenowania i jakieś zdrowe przekąski . Mam dużo do zaplanowania. Postaram się też pisać pamiętniki na przykład najpierw post o jakiejś tematyce a pod koniec dnia pamiętnik. 

Pogoda jest straszna, więc nie chce mi się nic robić, boję się, że nie długo przyjdzie do nas tornado. Wiatr wieje strasznie i jest zimno. Wiosna chyba jednak od nas ucieka.





14 marca 2014

uzależnienia



hei hei <3
Dziś chciałam poruszyć temat uzależnień. Mój blog teraz nie jest już o życiu codziennym, ale staram się poruszać różne tematy. Uzależnienia dotyczą wielu osób i tak naprawdę każdy z nas ma swoją słabość. u mnie jest to obgryzanie paznokci. Wiem, że przez to mogą się strasznie zniszczyć, ale nie mogę przestać. Za każdym razem staram się odrywać rękę od ust, ale trwa to parę sekund i znowu obgryzam paznokcie. Dla wielu osób jest to obrzydliwe, dla mnie też, ale cóż. Według mnie takie "domowe" sposoby na to, aby przestać nie działają. Jeżeli ktoś jest już mega wciągnięty to takie posypanie pieprzem albo solą to błahostka. Trzeba być silnym psychicznie żeby się od tego odzwyczaić i  powiedzieć jedno stanowcze "nie!". Moim sposobem jest zajmowanie czymś rąk. Między innymi dlatego dużo rysuję. Często żuję gumy albo jem żelki. Jestem też uzależniona od zapachu benzyny. Jedni mówią, że to brzydko pachnie, a drudzy kochają ten zapach. Nie jestem strasznie od tego uzależniona. W telewizji widziałam ludzi, których rodzina zgłosiła ich do programu, który miał pomóc im zwalczyć ten problem, ponieważ nie mogli zasnąć bez paru kropli benzyny na szafce nocnej. Wtedy warto jest zgłosić się do osób, które nam z tym pomogą.

A czy ty masz jakieś uzależnienia? 


11 marca 2014

♡spring, spring, spring♡

 

Heii ♡
Wreszcie się doczekałam. U mnie zawitała wiosna. Cieszy mnie fakt, że wszystko robi się bardziej zielone i jest więcej roślin, a powietrze, które się unosi jest przyjemne i świeże. Tak zachwalam tą pogodę, a zdjęcia nadal są robione w domu. Nie ma osoby, która miałaby ochotę wyjść ze mną na zewnątrz i porobić mi zdjęcia. Po części jest to moja wina bo zazwyczaj robię 70 zdjęć (to nie żart ostatnio było 79) i wybieram tylko 6 albo mniej. Trudno byłoby mi wyjść ze statywem na zewnątrz i cały czas robić zdjęcia samemu. Sprzęt wcale nie jest taki lekki jak się wydaje. Dziś do szkoły ubrałam mój nowy nabytek- łososiowy płaszczyk. Wiem, że na zdjęciach wydaje się on jasnoróżowy, albo pudrowy róż. To kwestia przerabiania zdjęć. Wolałam zaopatrzyć się też w chustę, bo z tą wiosną to nigdy nie wiadomo. Wydaje się cienka, ale naprawdę nie przepuszcza zimnego powietrza. Oczywiście nie obejdzie się bez butów na tę porę, ale postanowiłam, że nie będę nic kupować tylko zachowam to obuwie z zeszłego sezonu, jest jeszcze w miarę dobrym stanie. Oczywiście w pokoju znalazły się wiosenne tulipany i róże które dostałam z okazji dnia kobiet, a w mojej szafie są teraz bardziej kolorowe ubrania i sądzę że w jasnych kolorach wygląda się świeżo. Nie mam zamiaru malować się bardzo mocno (pomijając fakt, że mam 12 lat), ale nie dam sobie odebrać, podkładu, tuszu do rzęs i różu na policzki.
Chusta- house 29,99 zł
Płaszcz- house 169,99 zł
Leginsy- cayman, ale niestety nie pamiętam ceny.
Jeśli chcecie, abym w następnym poście poruszyła jakiś temat to piszcie na dole i oczywiście zapraszam do obserwacji, aby być na bierząco.
Do zobaczenia :-)

9 marca 2014

just do it!

2013222225857562838297_sbig_large

hei hei !

Jak się dziś czujecie? Ja czuję się bardzo dobrze. Wstałam dziś o 9.00 Nieco przyprowadziłam się do porządku , posprzątałam dom no i ubrałam się w sportowe ciuchy i ruszyłam z Gwiazdką aby trochę z nią pobiegać. Gwiazda jest w siódmym niebie. Na ulicy i chodniku nie ma już śladów po śniegu, wiosna już przychodzi.
Mi też spodobał się pomysł na bieganie. Gdybym nie miała psa pewnie nie chciało by mi się ruszyć się z domu, ale moja psinka zachęca mnie do działania. Ona w sumie bardziej szybko chodzi, bo gdyby ona biegała truchcikiem pewnie i tak ja musiała bym biec. Mimo to wracamy do domu zmęczone, ale zadowolone.
Teraz jeszcze robię 30 brzuszków codziennie ponieważ chcę sobie ładnie wyrzeźbić brzuch. Chciała bym mieć damski sixpack a jedna dziewczyna wspominała, że w wakacje robiła 30 brzuszków codziennie i osiągnęła sixpack.






Tumblr_mk9zg7asvw1s9w9hio1_500_large