11 marca 2014

♡spring, spring, spring♡

 

Heii ♡
Wreszcie się doczekałam. U mnie zawitała wiosna. Cieszy mnie fakt, że wszystko robi się bardziej zielone i jest więcej roślin, a powietrze, które się unosi jest przyjemne i świeże. Tak zachwalam tą pogodę, a zdjęcia nadal są robione w domu. Nie ma osoby, która miałaby ochotę wyjść ze mną na zewnątrz i porobić mi zdjęcia. Po części jest to moja wina bo zazwyczaj robię 70 zdjęć (to nie żart ostatnio było 79) i wybieram tylko 6 albo mniej. Trudno byłoby mi wyjść ze statywem na zewnątrz i cały czas robić zdjęcia samemu. Sprzęt wcale nie jest taki lekki jak się wydaje. Dziś do szkoły ubrałam mój nowy nabytek- łososiowy płaszczyk. Wiem, że na zdjęciach wydaje się on jasnoróżowy, albo pudrowy róż. To kwestia przerabiania zdjęć. Wolałam zaopatrzyć się też w chustę, bo z tą wiosną to nigdy nie wiadomo. Wydaje się cienka, ale naprawdę nie przepuszcza zimnego powietrza. Oczywiście nie obejdzie się bez butów na tę porę, ale postanowiłam, że nie będę nic kupować tylko zachowam to obuwie z zeszłego sezonu, jest jeszcze w miarę dobrym stanie. Oczywiście w pokoju znalazły się wiosenne tulipany i róże które dostałam z okazji dnia kobiet, a w mojej szafie są teraz bardziej kolorowe ubrania i sądzę że w jasnych kolorach wygląda się świeżo. Nie mam zamiaru malować się bardzo mocno (pomijając fakt, że mam 12 lat), ale nie dam sobie odebrać, podkładu, tuszu do rzęs i różu na policzki.
Chusta- house 29,99 zł
Płaszcz- house 169,99 zł
Leginsy- cayman, ale niestety nie pamiętam ceny.
Jeśli chcecie, abym w następnym poście poruszyła jakiś temat to piszcie na dole i oczywiście zapraszam do obserwacji, aby być na bierząco.
Do zobaczenia :-)