18 sierpnia 2014

chill out

 heiheihei!
Dziś rano (12 haha) obudziła mnie fala deszczu, teraz już nie pada ale na prawdę strasznie mocno padało a tak być nie powinno. Wiec siedzę sobie tak w domu już kolejny dzień i chyba powoli dostaje głupawki. Uzależniłam się od oglądania filmików na YouTube, i wchodzę tam co pięć minut i sprawdzam czy może ktoś czegoś nie dodał (no live) za chwile zobaczę czy jest coś w telewizji...hahah wiem fascynujące.
No, ale nie ma co narzekać. Za dwa tygodnie szkoła. Może w końcu zacznę jakieś kreatywne życie a nie tylko laptop i telewizja. Niedługo spotkam się z Elizą i jestem mega szczęśliwa, bo nie widziałyśmy się prawie całe wakacje.
Tak w sumie to grałam sobie dziś w simsy i nie wiem jak ale moja simka położyła dziecko na grill i się spaliło ( będę dobrą matką, wiem.) hahaha ah te simsy!