9 stycznia 2015

good morning

hei, hei <3
Wiem, że tytuł posta niezbyt pasuje do pogody za oknem, ale gdy robiłam zdjęcia było jeszcze słońce. Ten tydzień zleciał mi bardzo szybko. Może dlatego że chodziłam do szkoły aż trzy dni haha. Na szczęście nauczyciele byli tak życzliwi że nie zrobili nam kartkówek zaraz po przerwie świątecznej. No ale na przyszły tydzień mam zapowiedziane cztery sprawdziany. Jakoś nigdy się nie uczę a dostaję dobre oceny..no pomijając biologię i chemię bo tych przedmiotów na prawdę nie znoszę, więc nawet nie biorę się do nauki bo wiem, że mi to nie pomoże. Wczoraj wyjątkowo wróciłam do domu o 13.  Okazało się że nie mam dwóch lekcji, a z jednej mam zastępstwo więc poszliśmy do pani dyrektor z prośbą o zwolnienie nas żeby wrócić do domu pierwszym kursem. Nie było większego problemu, bo na zastępstwie mieliśmy oglądać jakiś film historyczny na którym połowa klasy (czytać: ja) ciągle śpi, a kiedy nauczyciel pyta co było na filmie nie potrafi odpowiedzieć. Dziś o 16 idę do szkoły (nie dość że muszę siedzieć tam od 8 do 15 to jeszcze po lekcjach) ale nie będę się uczyć. Harcerze z mojego hufca jak co roku pomagają stroić salę na WOŚP, a z tej racji że jestem harcerką będę pomagać. Trudno było mi się przestawić z nocnego trybu życia na normalny, i to spowodowało że musiałam się przyzwyczaić i dopiero teraz naszła mnie chęć na napisania czegokolwiek.