14 maja 2015

W POŚPIECHU


Każdy gdzieś się śpieszy, ze stresu biega po całym domu. Nie wie gdzie ma się podziać i co ma zrobić w tej konkretnej chwili. Nerwowo zerka na zegarek, pilnuje, żeby tylko nie spóźnić się na ważne spotkanie. Wymachuje rękami na kierowców, którzy jadą wolniej od nich. Wszystkie ważne rzeczy do zrobienia zapisują, muszą mieć zaplanowaną każdą chwilę. I znowu gnają. Najszybciej jak to możliwe, w ciągłym biegu, ścigają się sami ze sobą..

Każdy z nas przeżywa takie chwile. Brakuje nam choć chwili odpoczynku od ciągłej nauki lub pracy. Na szybko, aby tylko zdążyć wykonać wszystkie czynności, które zaplanowaliśmy. Dokonujemy wyborów między tym co chcemy skończyć, a tym co zaraz musimy zacząć. Ciągle bierzemy udział w tym szaleńczym wyścigu.
Jeszcze niedawno czas leciał tak powoli. Ciągle wyczekiwaliśmy jutra, następnego dnia, z niecierpliwością czekaliśmy na ważne wydarzenia. Teraz jeden dzień jest dla nas jak mrugnięcie okiem. Krótki, ulotny, nietrwały. To tylko kolejny dzień z tysiąca następnych jakie nas czekają. Nie wiemy czy przeżyjemy ich dziesięć, sto czy tysiąc. Każdy dzień powinien być dla nas darem, z którego powinniśmy korzystać jak najlepiej. Lepsze dni na zawsze zachować w pamięci, natomiast z gorszych wyciągać wnioski, które z pewnością przydadzą nam się w kolejnych latach..


Na koniec chciałabym serdecznie pozdrowić, moją ukochaną panią nauczycielkę od języka polskiego :D