24 lipca 2015

coffee is always good idea

Robin Schulz- Headlights
PL: Siedzę na moim łóżku, patrzę w ekran laptopa i nie wiem co napisać. Lipiec minął bardzo szybko, pamiętam jak jeszcze nie dawno opuszczałam mury mojej szkoły czekając na te upragnione wakacje. Nie odczuwam ich za bardzo.
Wydaje mi się że to jest zwykły weekend w orku szkolnym, który ciągnie się w nieskończoność po to aby potem znów powrócić do szarej codzienności. Czytam wiele blogów, widzę różne wspomnienia z wakacji, mnóstwo zdjęć nieziemskich krajobrazów. Wszyscy spędzali aktywnie czas, wyjeżdżali z rodziną, spotykali się z przyjaciółmi, podczas gdy ja praktycznie nie ruszyłam się z domu. No chyba że liczy się wędrówka ode mnie do domu babci. Został mi miesiąc. Miesiąc na to, aby w końcu zrobić coś pożytecznego, ruszyć się z domu i zrobić coś ze swoim życiem. Koniec wstawania o 12:00, koniec z leniuchowaniem całymi dniami, czas wziąć się do roboty. 
ENG: I am sitting on my bed, looking for laptop and I don't know what to write. July passed very fast, I remember like recently, I leaving the walls of my school, waiting for this desire holidays. I'm not feeling it too much. I think it's normal weekend of school time which last forever to then come back to the gray routine. I am reading a lot of blogs, I see different memories of holidays, a lot of photos of amazing landscapes. Everybody spent active their time, meet with friends and left with family, but I was sitting in my home all the time, unless I go from my house to my granny's house. I have a month. Month for finally  doing something useful, leave from home and doing somethig with my life. It's the end of get up at 12 o'clock, the end of doing anything whole days, it's the time for work.